Strona główna

niedziela, 12 marca 2017

Rolada z gruszkami

Rolada poleca się na niedzielę. Szybka w przygotowaniu - tak, smaczna - bez wątpienia, "niewyględna" - moja na pewno (trochę zbyt płaska). Pod względem wizualnym sporo jej brakuje, ale jak na trzecie podejście jest całkiem całkiem. Może przerzucę się na rolady i za trzydziestym razem będzie idealnie. A tymczasem zapraszam do wypróbowania nieidealnej gruszkowej rolady.




Składniki:
Biszkopt
3 jajka
2 łyżki drobnego cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki mąki pszennej tortowej
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa:
250 g serka mascarpone
250 ml śmietany 30%
100 g białej czekolady (tabliczka)
1/2 łyżeczki żelatyny
0,5 słoika gruszek w zalewie (u mnie domowa spiżarnia)

Wykonanie:
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywna pianę. Dosypać cukier i dalej ubijać. Dodawać kolejno żółtka, dalej ubijając Na koniec wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać - nie miksować!!!
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Najlepiej sprawdza się blacha czarna piekarnikowa, jest dość spora, odpowiednia do dużego biszkoptu. Masę biszkoptową wykładamy na papier, wyrównujemy i pieczemy 10 minut w temp. 180 st. C.
Wyjmujemy, kładziemy biszkopt na ściereczce, zdejmujemy papier i zwijamy (razem ze ściereczką), pozostawimy do całkowitego wystudzenia.


Czekoladę umieszczamy w miseczce, dodajemy łyżkę śmietany i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, umieszczając miseczkę na garnku z gotującą się wodą.
Gruszki kroimy w kosteczkę. 

Mascarpone i pozostałą śmietanę ucieramy na puszystą masę, następnie dodajemy rozpuszczoną i przestudzoną czekoladę. Żelatynę rozpuszczamy w odrobinie wody (wystarczy 1-2 łyżki), lekko studzimy i wlewamy do masy. Na końcu dodajemy gruszki.
Całość odstawiamy do lodówki na pół godziny do lekkiego stężenia.


Po tym czasie rozwijamy roladę, wykładamy masę i rolujemy. Ja użyłam silikonowej stolnicy. Łatwiej się zwijało i łatwo się czyściło.
Rolada nie jest idealna wizualnie (wyszła troszkę zbyt płaska), ale nadrabia smakiem.






piątek, 10 marca 2017

Obiad w pół godziny czyli zupa-krem z dyni.

Zupy albo się lubi, albo nie. Ja je uwielbiam. Jeśli chodzi o kremy to albo się je kocha albo nienawidzi. Nie każdy przepada za przecierem dla niemowląt. Mi konsystencja kremowych zup bardzo odpowiada. A dla tych, co lubią jak im coś pod zębami chrzęści, polecam dodać grzanki, ziarna bądź groszek ptysiowy.


 
Zbiór 2015







Zupa krem z dyni z mleczkiem kokosowym

Składniki:
1 l bulionu
0,5 kg dyni (świeżej pokrojonej w kostkę, mrożonej lub puree ze słoika - u mnie puree z zamrażarki)
2 duże ziemniaki
2 duże marchewki
1 średnia cebula
ząbek czosnku
1/2 łyżeczki curry
1/4 łyżeczki kurkumy
3 ziarenka ziela angielskiego
2 listki laurowe
pieprz i sól do smaku
puszka mleczka kokosowego (Lidl)

Zbiór 2016 - tzw. klęska urodzaju


Na przełomie sierpnia i września, kiedy zielska w polu pełno gotuję bulion warzywny, który mrożę i mam do wykorzystania na szybko. Kiedy bulionu nie miałam robiłam zupę na leniwca - na kostce rosołowej - tak wiem wstyd i hańba (to już przeszłość, ale do tej pory biję się w pierś za tę zbrodnię :P). Oczywiście taką zupkę można również ugotować na wywarze mięsnym. Zupa dyniowa gości na stole dość często, szczególnie w okresie Wielkiego Postu.



Co i jak krok po kroku:

Dynię, ziemniaki, marchewkę (pokrojone w kostkę) zalać bulionem, dodać ziele angielskie i liście laurowe. Całość doprowadzić do wrzenia i gotować do miękkości warzyw.
Na patelnię wlać łyżkę oleju, wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę i lekko zrumienić, na końcu dodać ząbek czosnku i krótko przesmażyć. Uwaga! Czosnek nie może nam się przypalić, bo będzie gorzki. Całość wrzucić do gotującej się zupy.
Gdy warzywa będą miękkie, wyjmujemy ziele i liście i miksujemy wszystko blenderem na gładką konsystencję. Dodajemy mleczko kokosowe, kurkumę i curry. Doprawiamy solą i pieprzem według uznania. Przegotowujemy całość z mleczkiem i gotowe :)

Do swojej zupy dodałam pestki słonecznika, które podprażyłam na suchej patelni.