Na zimno, na ciepło, z lodami, z bitą śmietaną, jabłka w całości lub tarkowane - a jaki jest Twój przepis na szarlotkę?
Jeśli o mnie chodzi to za szarlotką na zimno (bez pieczenia) nie przepadam. Prawdziwa szarlotka powinna być ciepła, pachnąca cynamonem i wanilią i koniecznie z dodatkiem masła. W innych przepisach mogę przymknąć oko na zastąpienie masła margaryną. Ba, są nawet takie, w których margaryna sprawdza się lepiej, ale nie w szarlotce!!! Masło w tym jabłkowym cieście - rzecz święta!!!
W ramach wiosennych porządków (bo wiosna tuż, tuż) odgrzebuje stare zeszyty z przepisami i odkrywam je na nowo - zmieniając od czasu do czasu "dziwne" proporcje.
Składniki
Ciasto:
3 szkl. mąki
3/4 szkl cukru
250 g masła
3 jajka
szczypta soli
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy
Wszystkie składniki ze sobą zagnieść. Im szybciej, tym lepiej. Na czas przygotowania jabłek - wkładamy ciasto do lodówki.
Nadzienie:
1 kg jabłek (świeżych troszkę więcej, odejdą nam obierki i ogryzki :P, ja dałam "słoikowe" rocznik 2016)
3/4 szkl. cukru
cukier waniliowy (domowego wystarczą dwie łyżki)
2,5 łyżeczki cynamonu
Jabłka zetrzeć na tarce, odcisnąć z nadmiaru soku i wymieszać z pozostałymi składnikami.
Ciasto wyjąć z lodówki. 2/3 ciasta wyłożyć dno blachy* i boki. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. na 15 minut. Po tym czasie wyłożyć na podpieczony spód masę jabłkową i poskubać pozostałe ciasto. Piec 45 minut.
Lekko przestudzić, posypać cukrem pudrem i zajadać tak jak wyobraźnia podpowiada :)
*Użyłam tortownicy 26 cm - ciasto wyszło dość wysokie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz