Koty mają swoje święto 17 lutego, zakochani- 14 lutego, a 23 lutego (2017) świętuję JA. W tym oto dniu przypada święto wszystkich łasuchów, do których i ja niewątpliwie należę. Świętowanie rozpoczęłam od poniedziałku - oponkami, w środę na stole zagościły faworki, a czwartek będzie należał do pączka - króla.
W moim słowniku, w tak szczególnym dniu, nie znajdziecie słów: kaloria, dieta i waga. (Taaak, jakbym na co dzień je stosowała :P). Jeśli następnego dnia miałabym zginąć, byłabym szczęśliwsza mając pączki w brzuchu :D
I choć taki pączek przez cały rok może dla mnie nie istnieć - tak w tym szczególnym dniu zjadam obowiązkowo _ _ pączków. Mój lekarz by tego nie pochwalił.
A oto moje przepisy na karnawałowe przysmaki:
OPONKI SEROWE
Składniki:
500 g mąki
500 g twarogu mielonego w kostce
50 g roztopionego masła
1 szkl. cukru pudru
3 jajka (2 całe i 1 żółtko)
2 łyżki jogurtu naturalnego
2 łyżeczki sody
2 łyżki wódki, spirytusu lub octu
Olej ze smalcem do smażenia
Wykonanie:
Mąkę mieszkamy z sodą, dodajemy twaróg, jajka ubite z cukrem na puszystą masę, jogurt, masło i alkohol. Wszystko zagniatamy. Rozwałkowujemy na grubość około 0,5 cm. Im grubsze, tym bardziej pękate oponki. Wykrawamy większe kółka szklanką, a środki kieliszkiem. Smażymy na rumiano na dobrze rozgrzanym tłuszczu. Odsączamy z nadmiaru oleju. Po wystygnięciu oprószamy cukrem pudrem.
| Moja "piramida szczęścia" |
FAWORKI - od kilku lat robię tylko takie! Po pierwsze do ich wykonania potrzebne są tylko 4 składniki, które prawie zawsze mam w kuchni. Po drugie robi się je błyskawicznie. Po trzecie są cudownie kruche na świeżo, na drugi dzień także, na trzeci (o ile jeszcze coś się uchowa) nic się nie zmienia. One w przeciwieństwie do mnie się nie starzeją :P
Składniki:
4 żółtka (białka wrzucam do zamrażarki i mam gotową bazę na kolejny "dietetyczny" przysmak - bezę)
piwo jasne (i tutaj lokowanie produktu: najlepiej Braniewo )
250 g mąki (typ 500, 550)
szczypta soli
Olej ze smalcem do smażenia
Wykonanie:
Żółtka wybijamy do szklanki, do drugiej szklanki wlewamy tyle piwa, ile wynosi objętość żółtek w szklance pierwszej.
Wszystkie składniki zagniatamy ze sobą. Jeśli ciasto będzie zbyt suche dolewamy odrobinę bursztynowego trunku.
Ciasto pachnie cudownie, nie wymaga podsypywania mąką podczas wałkowania.
Wałkujemy, przyjmując zasadę: im cieniej tym lepiej!
Smażymy na rumiano ... jw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz