Strona główna

niedziela, 9 lipca 2017

Crumble z truskawkami

Crumble to nic innego jak owoce zapiekane pod kruszonką. Szybki i smaczny deser, którym możemy cieszyć się przez cały rok. Możemy wykorzystać owoce według uznania. Na zakończenie sezonu truskawkowego - crumble z truskawkami. 


 

Składniki:


Owoce:
0,5 kg truskawek
3 łyżki brązowego cukru
łyżeczka cynamonu (można pominąć)
1 łyżka skrobi ziemniaczanej


Kruszonka:
1/4 kostki masła
około 100 g mąki pszennej (mąka mące nie równa)
około 2-3 łyżek cukru
cukier waniliowy


Wykonanie:

Kruszonka:
Masło rozcieramy w palcach z mąką i cukrem. Kruszonka powinna mieć konsystencję mokrego piasku. Przyznam się, że uwielbiam podjadać ją na surowo!

Na czas przygotowania owoców wstawiamy do lodówki.

Truskawki myjemy, pozbawiamy szypułek i odsączamy z nadmiaru wody na papierowym ręczniczku.
Większe owoce przekrawamy, mieszamy z cukrem, cynamonem i skrobią. Tak przygotowane wkładamy do żaroodpornych kokilek. Pieczemy w nagrzanym piekarniku 190 stopni C 20 minut, do zrumienienia. Podajemy z lodami waniliowymi.

Przed upieczeniem



Po upieczeniu - pachnie obłędnie










czwartek, 29 czerwca 2017

Pavlova - beza z truskawkami

Do bezy podchodziłam jakieś 10 razy. Pierwsze podejścia były całkowicie nieudane! Po każdej porażce musiał nastąpić pewien czas, kiedy to lizałam rany i starałam się zapomnieć to, co złe.

Pierwsze bezowe wypieki można porównać do podeszwy - czarne od spodu i gumowe na wierzchu.

W końcu moja cierpliwość została nagrodzona i teraz mimo kaloryczności, bezy dość często goszczą na stole. Szczególnie latem, które przynosi ze sobą aromatyczne, miękkie owoce: truskawki, maliny, jeżyny, jagody itp.


Składniki:
Beza:
6 białek (Białka świetnie znoszą mrożenie! U mnie zawsze spora ilość zostaje po tłustym czwartku i właśnie z tych resztek piekę bezy.)
szczypta soli
300 g cukru - najlepiej drobnego (ale nie pudru) - to było odkrycie roku! Zawsze myślałam cukier to cukier, ale fakt jest taki, że ten drobny przyspiesza pracę przy bezach i ciastach, ucieranych szczególnie!
1 łyżeczka octu


Masa:
500 ml śmietany 30%
1 fix do śmietany
2 łyżki cukru pudru (ilość wedle upodobania, należy pamiętać, że beza jest mega słodka)
500 g truskawek/malin/jagód (czego dusza zapragnie)

Przygotowanie:
Blaszkę (u mnie czarna z piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze odrysować 2 okręgi o średnicy talerzyka deserowego (około 19 cm). Upieczemy 2 bezy za jednym razem i w zbliżonych proporcjach.

Białka ze szczyptą soli ubić na sztywną pianę, dodać 1 łyżeczkę octu, a następnie wsypywać po 1 łyżce cukru i cały czas miksować. Masę wyłożyć na blaszkę, wyrównać i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Piec 5 minut (beza złapie delikatny kolorek), po czym zmniejszyć temperaturę do 130 stopni (termoobieg) i piec 1 godz. 45 minut. Zostawić do wystygnięcia w uchylonym piekarniku.

Masa:
Śmietanę ubić, pod koniec ubijania dodać cukier puder wymieszany z fixem. Odłożyć 2 łyżki śmietany do dekoracji wierzchu. Do pozostałej części dodać 3/4 owoców (większe pokroić na połówki/ćwiartki) i wymieszać. Śmietanę z owocami wyłożyć na spód, przykryć drugim blatem bezowym, udekorować śmietaną i pozostałymi owocami.

Jejciu jakie to jest pyszne!






środa, 17 maja 2017

Nasz chleb powszedni...

Idziemy do piekarni, a tam rozbiegane oczęta, nie wiedzą na czym się zatrzymać: pszenny, żytni, na drożdżach, na zakwasie, bez mąki, fitness, bezglutenowy - chleb w wielu odsłonach. I po co sobie głowę zawracać i bawić się w wyrabiane ciasta w domu?

A po to: 

- wiesz, co jesz (dobierasz sobie mąkę i składniki, które Ci odpowiadają)

- domowy chleb znacznie dłużej może poleżeć - nie robi się zielony, nie rosną mu włoski i nie ucieka  z chlebaka,

- cieszysz się zapachem świeżego chleba o poranku :)



Chleb pszenno-żytni na zakwasie

Składniki (z podanych proporcji otrzymamy dwa bochenki o wadze około 1,2-1,3 kg/szt.)

1 kg mąki pszennej typ 650
0,5 kg mąki żytniej (łączę mąkę żytnią chlebową- typ 720 z mąką żytnią razową-typ 2000 i z mąką owsianą - miks dowolny)
4 łyżeczki soli
0,5 szklanki słonecznika
0,5 szklanki siemienia lnianego
6 szklanek letniej wody
zakwas

opcjonalnie można dodać płatki żytnie/owsiane, kminek, czarnuszkę <3, pestki dyni, cebulkę lub paprykę suszoną, żurawinę - wszystko, na co ma się ochotę

Od czego należy zacząć?

Na początku musimy mieć zakwas! Skąd go wziąć? Są 3 sposoby:
1) wyhodować go samemu - potrzebujemy na to jakieś 5 dni, mąkę żytnią razową i wodę - mieszamy, odstawiamy w ciepłe miejsce na dobę, znowu dosypujemy mąkę, dolewamy wodę, odstawiamy ... itd. itd. - wersja dla cierpliwych, nie polecam - zanim zakwas się zrobi, przejdzie nam ochota na zrobienie chleba
2) zakwasowa mapa Polski - tak jest coś takiego!
http://zakwasowamapapolski.blogspot.com/p/blog-page.html
3) ogłosić się na facebooku - na pewno znajdzie się dobra dusza, która podzieli się zakwasem - wiem coś o tym :)



Zakwas dzień I

Zakwas dzień V


Wykonanie:
Składniki suche mieszamy, dolewamy wodę (w zależności od mąki - zazwyczaj jest to około 5,5 szklanki. Trzeba wyczuć konsystencję - nie może być bardzo luźna, ciasto daje się zbić w wielką kulę i powinno dać się wyjąć z misy, ale nie trzyma kształtu i jest lepiące). Po połączeniu składników dodajemy zakwas i wyrabiamy - im dłużej tym chleb wychodzi pulchniejszy. Z wyrobionego ciasta odkładamy 4 łyżki  na kolejny chleb, zakręcamy i odstawiamy do lodówki. Zakwas może stać w lodówce do 7-8 dni.
Foremki (30x11x7) wysmarować masłem i wysypać mąką. Wypełnić keksówki ciastem, wyrównać wierzch zwilżoną dłonią - posypać ziarnami wedle upodobania, przykryć ściereczką i odstawić na około 9 godzin by podrosło.





Jestem zwolenniczką nocnego wyrastania, a rano po domu rozchodzi się zapach świeżych, pachnących bochenków.

Przed wyrastaniem
Po 8-9 godzinach

Do piekarnika wstawiamy naczynie żaroodporne z wodą, nagrzewamy piekarnik do 185 stopni C. Pieczemy 85 minut.


Po upieczeniu wyjmujemy chleb z blaszki, przekładamy na kratkę, smarujemy wierzch wodą i przykrywamy ściereczką do ostygnięcia.




niedziela, 23 kwietnia 2017

Sałatka makaronowa "lodówkowa czystka"

Kiedy jest późno, nie chce się nic, a jeść coś trzeba to  znak, że czas zrobić sałatkę.


Składniki:
makaron penne - rurki (u nas schodzi całe opakowanie 400 lub 500 g)
pół słoika pomidorów w oleju
puszka kiełków fasoli mung (porcja na raz - około 200 g
puszka kukurydzy (jw.)
filet z kurczaka
ser feta
brokuł
słonecznik
olej kujawski z pomidorami, bazylią i czosnkiem

Wykonanie:
- Makaron ugotować al dente, przelać zimną wodą, dobrze odcedzić i przelać 5 łyżkami oleju z pomidorami.
- Różyczki brokuła ugotować al dente (ja zrobiłam na parze, mniej się rozpada i łatwiej uzyskać efekt "na ząb").
- Słonecznik uprażyć na suchej patelni (uważać aby nie spalić!).
- Filet z kurczaka pokroić w kostkę, doprawić wedle uznania  (ja doprawiam curry i pikantną przyprawą do drobiu) i usmażyć na odrobinie oleju.
- Pomidory z zalewy i fetę kroimy w kostkę.
- Po wystudzeniu wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Jeśli sałatka jest zbyt sucha, dodajemy jeszcze odrobinę oleju. Nie dodaję dodatkowej soli i pieprzu. Olej z ziołami daje fajny posmak.

Sałatkę robi się dość szybko (wszak kuchenka ma 4 palniki). Nadaje się na śniadanie, na obiad i na wczesną kolację. Stanowi doskonałą alternatywę dla sałatek z "majezonem" :P




niedziela, 12 marca 2017

Rolada z gruszkami

Rolada poleca się na niedzielę. Szybka w przygotowaniu - tak, smaczna - bez wątpienia, "niewyględna" - moja na pewno (trochę zbyt płaska). Pod względem wizualnym sporo jej brakuje, ale jak na trzecie podejście jest całkiem całkiem. Może przerzucę się na rolady i za trzydziestym razem będzie idealnie. A tymczasem zapraszam do wypróbowania nieidealnej gruszkowej rolady.




Składniki:
Biszkopt
3 jajka
2 łyżki drobnego cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki mąki pszennej tortowej
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa:
250 g serka mascarpone
250 ml śmietany 30%
100 g białej czekolady (tabliczka)
1/2 łyżeczki żelatyny
0,5 słoika gruszek w zalewie (u mnie domowa spiżarnia)

Wykonanie:
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywna pianę. Dosypać cukier i dalej ubijać. Dodawać kolejno żółtka, dalej ubijając Na koniec wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać - nie miksować!!!
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Najlepiej sprawdza się blacha czarna piekarnikowa, jest dość spora, odpowiednia do dużego biszkoptu. Masę biszkoptową wykładamy na papier, wyrównujemy i pieczemy 10 minut w temp. 180 st. C.
Wyjmujemy, kładziemy biszkopt na ściereczce, zdejmujemy papier i zwijamy (razem ze ściereczką), pozostawimy do całkowitego wystudzenia.


Czekoladę umieszczamy w miseczce, dodajemy łyżkę śmietany i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, umieszczając miseczkę na garnku z gotującą się wodą.
Gruszki kroimy w kosteczkę. 

Mascarpone i pozostałą śmietanę ucieramy na puszystą masę, następnie dodajemy rozpuszczoną i przestudzoną czekoladę. Żelatynę rozpuszczamy w odrobinie wody (wystarczy 1-2 łyżki), lekko studzimy i wlewamy do masy. Na końcu dodajemy gruszki.
Całość odstawiamy do lodówki na pół godziny do lekkiego stężenia.


Po tym czasie rozwijamy roladę, wykładamy masę i rolujemy. Ja użyłam silikonowej stolnicy. Łatwiej się zwijało i łatwo się czyściło.
Rolada nie jest idealna wizualnie (wyszła troszkę zbyt płaska), ale nadrabia smakiem.






piątek, 10 marca 2017

Obiad w pół godziny czyli zupa-krem z dyni.

Zupy albo się lubi, albo nie. Ja je uwielbiam. Jeśli chodzi o kremy to albo się je kocha albo nienawidzi. Nie każdy przepada za przecierem dla niemowląt. Mi konsystencja kremowych zup bardzo odpowiada. A dla tych, co lubią jak im coś pod zębami chrzęści, polecam dodać grzanki, ziarna bądź groszek ptysiowy.


 
Zbiór 2015







Zupa krem z dyni z mleczkiem kokosowym

Składniki:
1 l bulionu
0,5 kg dyni (świeżej pokrojonej w kostkę, mrożonej lub puree ze słoika - u mnie puree z zamrażarki)
2 duże ziemniaki
2 duże marchewki
1 średnia cebula
ząbek czosnku
1/2 łyżeczki curry
1/4 łyżeczki kurkumy
3 ziarenka ziela angielskiego
2 listki laurowe
pieprz i sól do smaku
puszka mleczka kokosowego (Lidl)

Zbiór 2016 - tzw. klęska urodzaju


Na przełomie sierpnia i września, kiedy zielska w polu pełno gotuję bulion warzywny, który mrożę i mam do wykorzystania na szybko. Kiedy bulionu nie miałam robiłam zupę na leniwca - na kostce rosołowej - tak wiem wstyd i hańba (to już przeszłość, ale do tej pory biję się w pierś za tę zbrodnię :P). Oczywiście taką zupkę można również ugotować na wywarze mięsnym. Zupa dyniowa gości na stole dość często, szczególnie w okresie Wielkiego Postu.



Co i jak krok po kroku:

Dynię, ziemniaki, marchewkę (pokrojone w kostkę) zalać bulionem, dodać ziele angielskie i liście laurowe. Całość doprowadzić do wrzenia i gotować do miękkości warzyw.
Na patelnię wlać łyżkę oleju, wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę i lekko zrumienić, na końcu dodać ząbek czosnku i krótko przesmażyć. Uwaga! Czosnek nie może nam się przypalić, bo będzie gorzki. Całość wrzucić do gotującej się zupy.
Gdy warzywa będą miękkie, wyjmujemy ziele i liście i miksujemy wszystko blenderem na gładką konsystencję. Dodajemy mleczko kokosowe, kurkumę i curry. Doprawiamy solą i pieprzem według uznania. Przegotowujemy całość z mleczkiem i gotowe :)

Do swojej zupy dodałam pestki słonecznika, które podprażyłam na suchej patelni.






środa, 22 lutego 2017

Moje święto - dzień łasucha czyli Tłusty Czwartek

Koty mają swoje święto 17 lutego, zakochani- 14 lutego, a 23 lutego (2017) świętuję JA. W tym oto dniu przypada święto wszystkich łasuchów, do których     i ja niewątpliwie należę. Świętowanie rozpoczęłam od poniedziałku - oponkami,   w środę na stole zagościły faworki, a czwartek będzie należał do pączka - króla. 

W moim słowniku, w tak szczególnym dniu, nie znajdziecie słów: kaloria, dieta    i  waga. (Taaak, jakbym na co dzień je stosowała :P). Jeśli następnego dnia miałabym zginąć, byłabym szczęśliwsza mając pączki w brzuchu :D

I choć taki pączek przez cały rok może dla mnie nie istnieć - tak w tym szczególnym dniu zjadam obowiązkowo _ _ pączków. Mój lekarz by tego nie pochwalił. 

A oto moje przepisy na karnawałowe przysmaki:



OPONKI SEROWE

Składniki:
500 g mąki
500 g twarogu mielonego w kostce
50 g roztopionego masła
1 szkl. cukru pudru
3 jajka (2 całe i 1 żółtko)
2 łyżki jogurtu naturalnego
2 łyżeczki sody

2 łyżki wódki, spirytusu lub octu

Olej ze smalcem do smażenia




Wykonanie:
Mąkę mieszkamy z sodą, dodajemy twaróg, jajka ubite z cukrem na puszystą masę, jogurt, masło i alkohol. Wszystko zagniatamy. Rozwałkowujemy na grubość około 0,5 cm. Im grubsze, tym bardziej pękate oponki. Wykrawamy większe kółka szklanką, a środki kieliszkiem. Smażymy na rumiano na dobrze rozgrzanym tłuszczu. Odsączamy z nadmiaru oleju. Po wystygnięciu oprószamy cukrem pudrem.

Moja "piramida szczęścia"


FAWORKI - od kilku lat robię tylko takie! Po pierwsze do ich wykonania potrzebne są tylko 4 składniki, które prawie zawsze mam w kuchni. Po drugie robi się je błyskawicznie. Po trzecie są cudownie kruche na świeżo, na drugi dzień także, na trzeci (o ile jeszcze coś się uchowa) nic się nie zmienia. One w przeciwieństwie do mnie się nie starzeją :P

Składniki:
4 żółtka (białka wrzucam do zamrażarki i mam gotową bazę na kolejny "dietetyczny" przysmak - bezę)
piwo jasne (i tutaj lokowanie produktu: najlepiej Braniewo )
250 g mąki (typ 500, 550)
szczypta soli

Olej ze smalcem do smażenia



Wykonanie:
Żółtka wybijamy do szklanki, do drugiej szklanki wlewamy tyle piwa, ile wynosi objętość żółtek w szklance pierwszej.
Wszystkie składniki zagniatamy ze sobą. Jeśli ciasto będzie zbyt suche dolewamy odrobinę bursztynowego trunku.
Ciasto pachnie cudownie, nie wymaga podsypywania mąką podczas wałkowania.

Wałkujemy, przyjmując zasadę: im cieniej tym lepiej!

Smażymy na rumiano ... jw.